4405. Fidelity (Chicago, IL)

Bank Information

Episode Type
Suspension → Closure
Bank Type
state
Start Date
April 20, 1918
Location
Chicago, Illinois (41.850, -87.650)

Metadata

Model
gpt-5-mini
Short Digest
d697341c

Response Measures

None

Description

Articles (Polish-language Chicago paper) state the Fidelity bank as 'upadły' (failed) and that a receiver (Władysław Schrojda) was appointed by a judge. No article describes a depositor run; instead legal proceedings and receiver activity are reported in 1918–1919. I infer the bank suspended/failed and entered receivership (closure). Date of receiver appointment is taken from article 1918-04-22 which says it occurred 'last Saturday' (interpreted as 1918-04-20). OCR corrections made for Polish names and phrasing.

Events (4)

1. April 20, 1918 Receivership
Newspaper Excerpt
Receiverem upadłego banku Fidelity ... mianowany został ... Władysław Schrojda.
Source
newspapers
2. April 20, 1918 Suspension
Cause
Bank Specific Adverse Info
Cause Details
Bank described as 'upadły' (failed) and a receiver was appointed by the court, indicating insolvency/closure.
Newspaper Excerpt
Receiverem upadłego banku Fidelity ... mianowany został ubiegłej soboty p. Władysław Schrojda.
Source
newspapers
3. February 20, 1919 Other
Newspaper Excerpt
W kancelaryi ... odbyły się onegdaj przesłuchy kilku Polaków ... którzy za pośrednictwem banku Fidelity kupili bondy wolnościowe. ... reprezentującego receivera Władysława J. Schrojdę.
Source
newspapers
4. March 22, 1919 Other
Newspaper Excerpt
Dopłacił receiver Władysław Schrojda sumę $13,881.44 Bankowi Federalnemu w Chicago za bondy wolnościowe ... zakupione przez lud avondalski w banku Fidelity.
Source
newspapers

Newspaper Articles (3)

Article from Dziennik Chicagoski, April 22, 1918

Click image to open full size in new tab

Article Text

NOTATKI REPORTERA. ,,Receiverem" upadłego banku ,,Fidelity" w miejsce p. Fairbairn przez sędziego Foell mianowany został ubiegłej soboty p. Władysław Schrojda. * Dzisiaj odbywa się ostatnie posiedzenie starej Rady Miejskiej po którem urzędowo do roboty zabiorą się nowi aldermani z pomocy tych, którzy na stanowiskach swych pozostają ze starej Rady. Nie będzie tam żadnych kwiatów jak to było po inne lata. Poraz pierwszy z nową Radą Miejską do pracy zasiędą dwaj aldermani polscy, a mianowicie Jan Piotrowski z Wady 16-tej i Marcin S. Furman z Wardy 8-mej. Ze starej Rary pozostają aldermani: Stanisław Walkowiak, Stanisław Adamkiewicz obaj z Wardy 17-tej, Stanisław H. Kunz z Wardy 16-tej i Max Adamowski z Wardy 28-mej. * Rodacy i rodaczki miejcie się na baczności! Tyle razy pisze się o naciągaczach różnych, którzy niemiłosiernie z naszych ostatni cent wyciągają, ale widać, że mało z przestróg się korzysta. Stawiło się do naszej redakcyi dwóch detektywów i taką nam historyjkę o naciągnięciu Polaka opowiedzieli: Po mieście kręcą się nie znani dotychczas naciągacze, którzy bawią się w t. zw.,,handkerchief game", czyli, że sprzedają lub oddają na ,,przechowanie" naiwnemu chusteczkę pełną papieru, a w zamian za tą biorą dobry i ciężko zapracowany pieniądz robotnika. Ostatnią ofiarą tych naciągaczy padł Polak, Jan Jodza (?), zamieszkały pnr. 1238 W. Chicago avenue. Szedł on sobie najspokojnie do pracy gdy w tem przystąpiło do niego dwóch, z których jeden zaczął opowiadać z płaczem fałszywym o swem ,,okropnem" nieszczęściu. Gadał on, że brata zabił pociąg gdzieś tam w Kalifornii, że otrzymał $4.000, a że jest Hiszpanem chce więc pieniądz amerykański zamienić na hiszpański. Nie wie jednak gdzieby to mógł uczynić i dlatego ofiaruje owe zawiniątko które ma zawierać owe $4,000 owemu robotnikokowi za $500. Polak wprawdzie $500 nie miał w banku ale zgodził się (oj, biedna ofiara) na wydanie tym dwom naciągaczom tyle ile ma w banku. Pošli oni w trójkę do banku tu w naszej okolicy, ,,na straży" przed drzwiami stanęli obaj wydrwigrosze a do banku, przed godziną otwarcia wszedł ów robotnik. Wyjął z kasy ogniotrwałej $448 i poszedł z przyjaciółmi (niech ich kaci) aż do Augusta ulicy i tam załatwili oni z nim cały interes. Oni wzięli biednej ofierze owe $448 a sami dali mu chusteczkę pełną papieru ciętego! Dziś w domu rozpacza biedna ofiara łapichłopów, ale zapóźno. Taka to opowieść o owych naciągaczach, którą z nami podzielili się dwaj owi detektywi. Czy nie lepiej byłoby zakupić za $400 bondów wolnościowych i o-trzymać 4¼ proc. od rządu a nie łakomić się na jakiś tam zarobek ,,gruby", który teraz na złe tylko wyszedł? Pamiętajcie ludzie kochani, że w tych czasach wojny nikt wam $500 lub więcej nie da w chusteczce owiniętej za parę dolarów; nie dajcie się bałamucić, a jak trafi się któremu z naszych spotkać owych oszustów, to radzimy takim skórę porządnie wyłatać a potem oddać ich w ręce policyi. Niech przestrogą będzie dla naszych czytelników i czytelniczek wypadek wyżej podany. Miejcie się na baczności! * W piątek, dnia 26-go kwietnia, godzinie 9-tej rano w sali parku Fullera, przy 45-tej i Princeton avenue odbędzie się egzamin aplikantek na pozycye dozorczyń przy kąpielniach parkowych etc. Pensya wynosi $50 miesięcznie. Aplikacye otrzymać można w salach parków na południowej stronie miasta się znajdujących lub też w biurze głównem. Aplikacye te muszą znajdować się W biurze parku Washingtona, przy 57-mej i Cottage Grove avenue dzień przed egzaminami. * Wczoraj strażacy znaleźli w jeziorze Michigan zwłoki jakiejś młodej kobiety,, która liczyła może nie więcej jak lat 20 wieku i jest około 5 stópj i 3 cale wysoka, a waży około 120 funtów. Ciało jej znajdowało się w jeziorze od paru tygodni; znaków jakich świadczących o napadzie na ciele nieszczęśliwej znaleźć nie można. Miała ona na sobie czarne okrycie z płuszowym kołnierzem, siwego koloru potnik, białą bluzkę, buciki z wysokimi obcasami i czarne pończochy. Zwłoki te zabrano do zakładu pogrzebowego Ball'a, pnr. 426 South Dearborn ulica. * Klerk, Antoni A. Kowalski, z pnr. 1531 Milwaukee ave., wniósł petycyę o ogłoszenie go bankrutem. Długi wynoszą $2,898.68 a gotówki ma tylko $23.65. Adwokatem Kowalskiego w tej sprawie jest Raymon Kelner. * Tow. Ratunkowe — Pojawia i Zaborowia urządza przedstawienie w niedzielę, dnia 28go kwietnia, br. w sali parafialnej śś. Młodzianków początek o godz. Smej wiecz. Odegrane zostaną dwie jedno-aktówki humorystyczne p. t., „Ulicznik Warszawski" i „Zrękowiny u Dryzgały". Cały dochód przeznaczony na biednych Rodaków naszych w Polsce. * Wczoraj zmarł w szpitalu powiatowym mężczyzna w wieku około lat 50, którego przywieziono ciężko pokaleczonego ubiegłej soboty wieczorem. Jak zeznają świadkowie, uderzony on został przez tramwaj linii Madison przy Capenter ul. Zwłoki jego znajdują się w kostnicy powiatowej.


Article from Dziennik Chicagoski, February 20, 1919

Click image to open full size in new tab

Article Text

Z AVONDALE. W kancelaryi mandataryusza p. Sidney Pollack odbyły się onegdaj przesłuchy kilku Polaków Z Avondale ,którzy za pośrednictwem banku ,Fidelity" kupili bondy wolnościowe. Krzyżowe pytania zadawał świadkom adw. J. T. Duffy, Z biura adw. M. J. Moriarty'ego, reprezentującego receivera" Władysława J. Schrojdę. Na onegdajszych przesłuchach 0becni również byli: ob. F. Brzeziński, ob. W. Brzeziński, ob. A. Belinke, ob. T. Narkiewicz, ob. W. Baranowski, ob. N. S. Budzban, ob. A. Kaczmarek, ob. J. Kirschner, porucznik P. Dempsey. adw. H. A. Caperton, adw. C. O. Carlton, adw. L. S. Gibson, adw. J. A. Lasecki i adw. P. H. Schwaba. Wszyscy ci co kupili ,,Liberty Bond" W upadłym banku avondal. ,Fidelity" muszą dostarczyc jeszcze jeden specyalny "affidavit" i ko-niecznie zeznawać muszą przed wyżej wymienionym ,,Master in Chancery' jeżeli chcą otrzymać swe bondy. Takie orzeczenie wydał sędzia Denis E. Sullivan, przed którym toczy się cywilna sprawa banku ,,Fidelity".


Article from Dziennik Chicagoski, March 22, 1919

Click image to open full size in new tab

Article Text

rozpocząć wczoraj przed sędzią M. H. Guerin, lecz ze zgodą obu stron odłożono sprawę do połowy kwietnia, Szajkowski znajduje się na wol- nej stopie pod kaucyą w sumie dwa- dzieścia tysięcy dolarów. Przesłuchy sądowe co do bondów wolnościowych zakupionych za po- średnictwem baku „Fidelity", zosta- ły odłożone na czas nieograniczony, ponieważ przystąpiono do ponowne- nego śledztwa i rewizyi książek o- wego banku by stwierdzić kto bond kupił, ile wpłacił, ile się jeszcze na- leży, ile razy o bond się pytano itd. Z aprobatą sędziego D. S. Sulli- van'a dopłacił „receiver" Władysław Schrojda sumę $13,881.44 Bankowi Federalnemu w Chicago za bondy wolnościowe drugiego wydania za- kupione przez lud avondalski w ban ku „Fidelity". W szpitalu wojskowym przy Fort Sheridan znajduje się szeregowiec Jan Muszyński, syn państwa Jana i Julii Muszyńskich, 2315 N. Leavitt ul., a szwagier byznesisty Francisz- ka Panfila z Jadwigowa; powróci do Chicago na stałe za kilka tygodni. Wojak Muszyński brał udział ja- ko artylerzysta w czterech ważnych bitwach we Francyi i uszedł cało, ale zachorował w Luksemburgii na zapalenie płuc i jeszcze nie wyzdro- wiał zupełnie. W sądzie kryminalnym przy Dear born ave i Austin ave. stawali wczo- raj i przedwczoraj Józef Wilandt i Stanisław Szulc, którego matka znaj- duje się wstanie umierającym. O- skarżeni byli o napad i obrabowanie Gustawa Dietricha przy North ave. i Elston ave. Prokuratorami byli Dwight McWay i Patrick X. O'Con- nell a obrońcą był adw. Józef A. La- socki. Obydwu oskarżonym wypo- wiedział sędzia kazanie, poczem ich parolował na jeden rok. W parku Holstein, na Jadwigowie zawiązała się Sekcya Ratunkowa, na której czele stoi pani Nowakowska. Ktokolwiek z rodaków naszych ma w posiadaniu niepotrzebne rzec- zy, artykuły, oraz starą odzież, niechaj przyniesie każdego czasu w godzi- nach wyznaczonych od 9tej do 12ej i od 1ej do 5:30 wieczorem do parku Holstein w przyszłym tygod- niu. Tylko jeden tydzień przeznaczo- ny jest na zbieranie odzieży dla u- bogich naszych w Polsce. Jeżeli kto ma zamiar przynieść z sobą jaką- bądź odzież, to niech przypnie kar- teczkę z napisem „Please sena this to Poland", tak, żeby wiedziano gdzie to ma być posłane. Pamiętajcie nietylko sami Polacy zbierają o- dzież; zbierają żydzi, Niemcy, Cze- si — wogóle wszyscy. Jutro w niedzielę dnia 23go b. m. w sali parafialnej św. Jana Kantego, będą rzucane naekran obrazy migawkowe przedstawiające Żywot i Mękę Pana Jezusa. Przedstawienie odbędzie się o godzinie 4ej popołu- dniu i o godzinie 7:30 wieczorem. Przyjdźcie wszyscy a z pewnością spędzicie czas niedzielny przyzwol- cie i będziecie zadowoleni.